Od jutra oficjalnie zaczynam ferie, ale co to za ferie bez śniegu ;( Generalnie zaczęłam je już wczoraj, bo nie poszłam do szkoły z przyczyn zdrowotnych. Dzisiaj też nie poszłam z czego osobiście bardzo się cieszę.
Wyjeżdżam jutro na tydzień do Karpacza. Teoretycznie miałam jechać na narty, ale z powodu braku warunków będziemy pewnie dużo zwiedzać. W sumie to dobrze, że będziemy chodzić. Może uda mi się zrzucić parę kilogramów ;)
Jedyne co mi się nie podoba, to to, że nie będę mogła tam używać telefonu. Bardzo nad tym ubolewam.
No trudno. Mam nadzieję wrócić z masą zdjęć i ciekawych historii.
Do następnego ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz