Na samym początku gratulację dla Klimka Murańki za 141,5 m w Oberstdorfie. Cóż jeszcze mogę dodać? Chyba nic. Najważniejsze, że wszyscy Polacy zajęli punktowane miejsca i z tego cieszę się najbardziej. Skoki skokami, ale ja chcę już kwiecień i GP. Że też nie można przyspieszyć czasu.
Dokonałam wczoraj ciekawego odkrycia. Od roku poszukuję wśród znajomych w szkole kibiców żużla, ale jakoś nikogo nie znalazłam, a wczoraj dowiedziałam się, że moja babcia bardzo lubi żużel. Po prostu nie mogłam w to uwierzyć. A ja się tyle naszukałam, a tu taka miła niespodzianka. Co prawda nie wiedziałam się z babcią od maja, ale mogła wcześniej coś powiedzieć, a nie, że ja się po sezone dowiaduję i jeszcze w trakcie sezonu cały czas gadam o żużlu mojej koleżnace, która z cierpliwością jakoś to znosiła, ale zadowolona nie była jak jej tak opowiadałam. No ale doszło do tego, że chociaż w pewnym stopniu się do tego przekonała, więc nie jest źle. Już jestem umówiona na oglądanie GP razem z babcią. Może nie tego w Nowej Zelnadii, bo nie będzie jej chyba w Polsce, ale któreś na pewno obejrzymy razem. Kurde. Zrobiła mi całkiem miłą niespodziankę. ;)
Do nastęnego:)