środa, 27 listopada 2013

Nowe przezwisko ;)

Przez dwa ostatnie dni nie chodziłam do szkoły, bo byłam chora, ale dzisiaj postanowiłam już pójść, bo dobrze się czułam. Siedziałam koleżanką na polskim i rozmawiałyśmy o niedzielnych skokach, a wcześniej o żużlu (nawet jak skonczył się sezon to i tak codziennie o tym mówię). Naszej rozmowie na temat speedway'a przysłuchiwał się pewien kolega. Koleżanka spytała go, czy lubi żużel. On odpowiedział, że tak, a ja coś mu nie wierzyłam, więc postanowiłam go sprawdzić. Wymieniłam z kolezanką porozumiewawcze spojrzenie i zadałam mu 10 prostych pytań. Na żadne niestety nie znał odpowiedzi, a łudziłam się, że wreszcie będzie ktoś, z kim będę mogła w spokoju pogadać o żużlu.;( W domu natomiast zaszła pewna zmiana. O ile w sezonie żużlowym mówi się na mnie Speedwayowa, o tyle kiedy przychodzą skoki to dostaję nowe przezwisko. W tym roku padło na "Schlieri". Był to wybór mojego taty i teraz cały czas mówi do mnie Schlieri. Nie przeszkadza mi to jakoś, ale nie mogę się przyzwyczaić. Może wreszcie się uda ;) Do następnego. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz