Jestem zadowolona z przebiegu dzisiejszych zawodów, aczkolwiek mogłoby być lepiej, ale i tak się cieszę, że Schlieri wygrał, a nie Marinus Kraus. Wogóle, to Gregor oddał naprawdę świetny skok, w końcu najdłuższy.
Wczoraj nie miałam czasu, żeby coś napisać, bo miałam tyle roboty, że nie wiedziałam w co ręce włożyć, ale dzisiaj udało mi się trochę tego czasu wynaleźć. Byłam dzisiaj pozytywnie zaskoczona, kiedy dowiedziałam się, że dostałam 6. z WOS- u z zadania. Poza tym gdyby nie skoki, to byłby to badzo nudny dzień, na którego samym początku się pokłóciłam, ale nie chcę o tym przynudzać. Mam nadzieję, że też cieszycie się z wygranej Schlierenzauera. Teraz tylko czekać do Lillehammer.
Do następnego ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz