Jeszcze tylko jutro do szkoły i wolne. W sumie, to jutro i tak nie będzie aż tak tragicznie, jakby mogło być, bo lekcje będą trwały pół godziny, a przerwy pięć minut, a potem będzie, jak co roku, bożonarodzeniowe przedstawienie, w którym gram aniołka. Ja to raczej diabła grać powinnam ;). Mam nadzieję, że święta miną w miarę pozytywnie, a po świętach znów wyjdę sobie z Kaśką porobić zdjęcia. Potem tylko przetrwać styczeń i pół lutego oczywiście oglądając skoki, potem ferie i Igrzyska w Soczi. Marzec też jakoś minie i nadejdzie ten dzień, na który czekam i do którego odliczam dni. 05.04.2014 - pierwsze GP w tym sezonie, po równo pół roku przerwy w GP. Już się nie mogę doczekać. Codziennie skreślam dni w kalendarzu czym doprowadzam do szału rodzinkę, ale jakoś nie bardzo się tym przejmuję. Pocieszam się skokami, ale to przecież nie to samo, chociaż też lubię je oglądać.
Do następnego ;)
Ja też już nie mogę doczekać się GP, ja chcę już kwiecień ! :D Zapraszam do mnie na nowy rozdział :)
OdpowiedzUsuńhttp://speedway-love-forever.blogspot.com/2013/12/tenth.html#comment-form