Nie było mnie tu ponad tydzień, a na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że musiałam chodzić na próby do koncertu. Nawet w wolne nie dadzą człowiekowi odpocząć.
W sumie nie działo się nic ciekawego. Wiadomo, że ciekawie będzie dopiero od 5. 04. 2014. Chyba, że chodzi o skoki. Trzymałam kciuki za Polaków, ale niestety nie zabłysnęli w TCS chyba, że Kamil, który w Innsbrucku był 3. Wygrana Thomasa Dietharta w całym turnieju była zaskoczeniem, a rywalizacja miedzy nim a Ammannem...cieszę się, ze wygrał właśnie Thomas. Pierwsza w karierze tak poważna wygrana;)
Do następnego ;)
Co by tu napisać hmm..
OdpowiedzUsuńPolakom aż tak źle w skokach nie idzie, Tylko szkoda, że Morgi miał wypadek, ale podobno zdrowieje w błyskawicznym tempie. :)
Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do mnie na nowość ;p
http://speedway-love-forever.blogspot.com/2014/01/eleventh.html#comment-form